Czasem wystarczy kilka dni, żeby wrócić z poczuciem, że świat można budować inaczej — bardziej wspólnotowo, uważnie i solidarnościowo. Taka właśnie była nasza wizyta studyjna w Belgii, podczas której odwiedziłyśmy Brukselę i Antwerpię, spotykając się z organizacjami działającymi na rzecz praw człowieka, równości, przeciwdziałania przemocy oraz wsparcia osób migranckich i uchodźczych.
W wyjeździe uczestniczyło 12 osób — aktywistki, liderki społeczne i osoby zaangażowane w działania na rzecz równości, włączenia i praw człowieka z Polski, Ukrainy i Białorusi, razem z zespołem fundacji. Towarzyszyły nam różne doświadczenia, perspektywy i herstorie, co sprawiło, że każda rozmowa miała wielowymiarowy, intersekcjonalny charakter.
Program wizyty obejmował spotkania z organizacjami społecznymi, bibliotekami feministycznymi, grupami działającymi na rzecz kobiet, osób LGBTQ+, migrantek i uchodźczyń, ale też przestrzeń na poznawanie codzienności belgijskich miast — ich różnorodności, kontrastów i społecznych napięć.
Już pierwszego dnia odwiedziłyśmy organizację SINGA Belgium, która wspiera osoby z doświadczeniem migracji i uchodźctwa poprzez budowanie relacji społecznych i zawodowych. Rozmawiałyśmy o integracji, komunikacji międzykulturowej i tworzeniu lokalnych społeczności opartych na empatii i współpracy. Szczególnie inspirujące było to, jak bardzo działania organizacji są osadzone w codzienności — od warsztatów i aktywności społecznych po realne wsparcie w odnalezieniu się w nowym kraju.
W Brukseli miałyśmy też okazję zobaczyć wystawy poświęcone kobiecości, tożsamości i przełamywaniu stereotypów płciowych. Szczególnie poruszająca była perspektywa kobiet z Europy Wschodniej i Kaukazu — ich doświadczenia rezonowały z historiami uczestniczek naszej grupy. To był ważny moment refleksji nad tym, jak różne mogą być doświadczenia kobiet i jak wiele mają wspólnego mimo granic czy języków.
Drugiego dnia odwiedziłyśmy Bibliotheek Rosa — wyjątkową feministyczną bibliotekę i centrum dokumentacji poświęcone historii kobiet i gender studies. Ogrom zgromadzonych materiałów, archiwów i publikacji pokazał nam, jak ważne jest dokumentowanie historii ruchów kobiecych i tworzenie przestrzeni do wymiany wiedzy oraz doświadczeń.
Jednym z najważniejszych elementów wizyty były spotkania dotyczące polityki migracyjnej i codzienności osób z doświadczeniem migracji w oragnizacji Vuchtelingendag. Rozmawiałyśmy zarówno z przedstawicielkami organizacji działających systemowo, jak i z kobietami migrantkami, które dzieliły się własnymi herstoriami życia, pracy i budowania poczucia bezpieczeństwa w nowym kraju. Dzięki temu mogłyśmy zobaczyć pełniejszy obraz — nie tylko perspektywę instytucjonalną, ale także osobiste doświadczenia, emocje i wyzwania obecne w codziennym życiu.
To właśnie ten „ogląd 360 stopni” był jedną z największych wartości wyjazdu. Z jednej strony poznawałyśmy rozwiązania systemowe, dobre praktyki i modele wsparcia funkcjonujące w Belgii, z drugiej — słuchałyśmy historii kobiet, które każdego dnia mierzą się z wykluczeniem, przemocą czy trudnościami integracyjnymi.
Szczególnie inspirującym miejscem okazała się także przestrzeń Lucy’s Antwerp — organizacja tworząca bezpieczne miejsce dla kobiet, osób nieheteronormatywnych i niebinarnych z doświadczeniem migracji. Zachwyciło nas ich sąsiedzkie, wspólnotowe podejście oraz sposób, w jaki łączą aktywizm, wsparcie psychologiczne, działania artystyczne i budowanie lokalnej społeczności.
Bardzo ważnym doświadczeniem było również spotkanie z polskimi migrantkami mieszkającymi w Belgii. Rozmawiałyśmy o codzienności życia na emigracji, budowaniu relacji, pracy, samotności, ale też o możliwościach i sile wspólnoty. Była to niezwykle szczera wymiana doświadczeń i refleksji, pokazująca jak różnorodne mogą być drogi kobiet funkcjonujących pomiędzy kulturami i krajami.
Podczas wizyty nie zabrakło także tematów związanych z przeciwdziałaniem przemocy ze względu na płeć. Spotkanie z organizacją Elles Pour Elles pozwoliło nam przyjrzeć się rozwiązaniom wspierającym migrantki doświadczające przemocy oraz sposobom prowadzenia działań edukacyjnych i kampanii społecznych wokół tego tematu. Rozmawiałyśmy o tym, jak budować skuteczne systemy wsparcia i jak ważna jest solidarność kobiet ponad granicami.
Ten wyjazd był intensywny nie tylko programowo, ale również emocjonalnie. Dużo rozmawiałyśmy — między spotkaniami, podczas spacerów po Brukseli i Antwerpii, wieczorami przy wspólnych kolacjach. Wymieniałyśmy się doświadczeniami, zadawałyśmy pytania, konfrontowałyśmy różne perspektywy i próbowałyśmy wspólnie szukać odpowiedzi na wyzwania, z którymi mierzą się dziś nasze społeczności.
Bruksela i Antwerpia pokazały nam swoją codzienność — wielokulturową, złożoną, momentami pełną kontrastów, ale jednocześnie otwartą na dialog i różnorodność. Wróciłyśmy z ogromem inspiracji, nowych kontaktów, wiedzy i refleksji.
Przede wszystkim jednak wróciłyśmy z poczuciem, że działania na rzecz praw człowieka, równości i włączenia mają sens wtedy, kiedy są oparte na relacjach, uważności i słuchaniu różnych doświadczeń. I że mimo różnic językowych, kulturowych czy narodowościowych można budować wspólnotę opartą na solidarności, wzajemnym wsparciu i sprawczości kobiet.

























